Strona główna  /  Wycieczki  /  Babia Góra jesień

Babia Góra jesień

Babia Góra jesień

Trasa: Bielsko-Biała - Zawoja - Przełęcz Krowiarki - Mokry Stawek - Markowe Szczawiny - Akademicka
Data: 19.10.2005
Uczestnicy: Agnieszka, Agnieszka2, Mama Agnieszki 2, Henio, Stanley, Rafał, Lowell

 

Jest rok 2005. Długo oczekiwana wycieczka na Babią Górę. Tak na prawdę jest to pierwsza wyprawa w tak dużym gronie. Jak to bywa jesienią, wita nas chłodny, ale słoneczny poranek.

 

Babią Górę jesienią

Pewnie niewiele osób wie, ale jest to pierwsza relacja na naszej stronie. Również pierwsza relacja z Babiej Góry. A pojawiło się ich jeszcze co najmniej kilka. O tej wyprawie, czy też wycieczce piszę z perspektywy  11 lat, które upłynęły od 2005 roku. 11 lat trochę nas zmieniło, chociaż wydaje się, że nie było to tak dawno. Osobiście bardzo miło wspominam te czasy i wracam do nich z uśmiechem na twarzy. Co nie oznacza, że obecne czasy są gorsze. Są po prostu inne. Ale powróćmy do relacji.

 

Na szlaku

Babia Góra

Babia Góra jest najwyższym szczytem w Beskidzie Żywieckim i zarazem całych Beskidów Zachodnich. Wznosi się na wysokość 1725 m n.p.m. Z wielu względów jest to góra wyjątkowa. Specyficzne warunki klimatyczne wpłynęły na charakterystyczny, piętrowy układ roślinności: od regla dolnego i górnego poprzez kosodrzewinę, aż po pietno alpejskie. Jak dla mnie stanowi granicę między Beskidami a Tatrami. Tak stan przejściowy. W 1977 roku UNESCO doceniło walory przyrodnicze Babiej Góry i wpisało ją na listę światowych Rezerwatów Biosfery. Obecnie Park chroni obszar 3392 ha.

Przełęcz Krowiarki - Markowe Szczawiny - Akademicka Perć - Babia Góra

Naszą wycieczkę rozpoczynamy na Przełęczy Krowiarki. Na przełęczy znajduje się całkiem spory parking. Dla zmotoryzowanych turystów jest to chyba najlepsze miejsce na rozpoczęcie przygody z Królową Beskidów. W planach mamy do zrobienia małą pętlę. Na początku będziemy kierować się w stronę schroniska na Markowych Szczawinach, następnie trochę powspinamy się Akademicką Percią i zdobędziemy Babią Górę. Droga powrotna będzie prowadzić grzbietem do Przełęczy Krowiarki. Jest to dość popularna trasa.

Nie wiem jak Wy, ale Ja uwielbiam jesień w górach, prawie tak samo jak zimę, wiosnę i lato. Może nie do końca przypadają mi do gustu chłodne poranki, ale za to później temperatury są idealne do chodzenia po górach. Nie jest zbyt gorąco, nie jest też przeraźliwie zimno. Tak było przynajmniej tego dnia. Poranek chłodny jednak z upływem czasu robiło się coraz przyjemniej.

Na Przełęczy Krowiarki wybieramy niebieski szlak prowadzący do schroniska. Nie wiem jak określić ten szlak z perspektywy czasu. Nasuwają mi się różne przymiotniki: piękny, monotonny, wykończający, nudny, fascynujący, mistyczny. Tak na prawdę zależy to od tego w jakim stanie się znajdujemy. Cały czas podążamy gęstym lasem. Na pewno pozwala nam to odpocząć od wielkomiejskiego zgiełku, jednak po pewnym czasie staje się to monotonne. Jest dziko!  Po drodze mijamy Mokry Stawek. Okazał się jednak suchym stawkiem, latem woda z niego kompletnie wyparowała. Docieramy do schroniska na Markowych Szczawinach. W 2005 roku stało tam jeszcze stare, klimatyczne schronisko. Łezka się kręci, jak sobie o tym pomyśle. Robimy odpoczynek, gdyż przed nami najciekawszy i najbardziej niebezpieczny odcinek wycieczki - Akademicka Perć.

Akademicka Perć

Piotrek na Akademickiej Perci

Akademicka Perć to najbardziej wymagający szlak w Beskidach. Prowadzi od Zakrętu Ratowników na szczyt Babiej Góry. Bardzo go lubię! Być może dlatego, że lubię urozmaicenie. Chciałem napisać, że lubię adrenalinę, jednak nie wiem czy nie byłoby to zbyt mocne słowo. Na Akademickiej Perci pojawiają się elementy wspinaczki, znajdziesz tutaj zarówno klamry jak i łańcuchy. Mają na celu zapewnić Ci bezpieczne dotarcie na szczyt Babiej Góry. Wiele osób słysząc słowo łańcuchy w górach ma już dość. Podświadomie buduje to w nich dodatkowy lęk. A przecież chodzenie po górach powinno nam się kojarzyć z czymś przyjemnym. Wracając jednak do naszej wycieczki, być może zawiodę parę osób, ale cała nasza ekipa bezpiecznie dotarła na szczyt. Każdy z nas inaczej przeżywał ten szlak. W 2005 roku towarzyszył mi większy strach na takich szlakach. Cieszyłem się, że miałem to już za sobą. Teraz sprawia mi to większą przyjemność!

Docieramy na szczyt. Piękna widoczność, jesienne kolory i bajeczne panoramy. Lubię takie przestrzenie. Była to okazja do zrobienia ciekawych zdjęć, na szczególną uwagę zasługują zdjęcia robione przez Stanleya z wykorzystaniem statywu......

Agnieszka i Rafał na szlaku na Babia

Pod szczytem Babiej Góry

 

 

 

Na dachu Świata
Widok na Małą Babią i Nas

Mała Babia Góra

Mała Babia Góra

Tatry z Babiej Góry

Tatry z Babiej Góry

Powrót na Przełęcz Krowiarki

Mimo pięknych panoram, Babia Góra ma jeden minus. Mianowicie  zawsze tam wieje i po lekkim przegrzaniu podczas wspinaczki na szczyt robi się szybko zimno. Być może latem jest to przyjemne jednak jesienią już mniej.

Zbieramy się do powrotnej drogi. Będziemy wracać na Przełęcz Krowiarki przez Gówniak, Kępę i Sokolicę. Do Sokolicy to w zasadzie cały czas otwarty teren. Czyli również interesujące panoramy. Trochę już zmęczeni docieramy na Sokolicę.  Tutaj kolejny odpoczynek i posiłek. Sama Sokolica jest wyraźnym spłaszczeniem we wschodnim grzbiecie Babiej Góry. Znajduje się na wysokości 1367m i od północnej strony tworzy kilkunastometrową pionową ścianę. Powstało ona na skutek potężnego obrywu przed kilkoma stuleciami. Po odpoczynku idziemy dalej w stronę Krowiarek. Otwarte przestrzenie zastępuje gęsty las. Wpadamy w lekką monotonie schodzenia po stopniach. W końcu słychać odgłosy jadących samochodów. Dochodzimy do przełęczy. 

Na koniec chciałem podziękować Heńkowi za zdjęcia. Dzięki nim wycieczka ta, doczekała się relacji!

 

Zobacz: Babia Góra Jesień forum


Zobacz wszystkie zdjęcia z wycieczki!



Pozostaw Komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany.





Podobne


babia-gora-majowa-tradycja

Babia Góra - majowa tradycja...

babia-gora-mgla

Babia Góra - mgła...

hala-krupowa-i-polica

Hala Krupowa i Polica

babia-gora-epoka-lodowcowa

Babia Góra - epoka lodowcowa...