Strona główna  /  Wycieczki  /  Wschód słońca na Babiej Górze

Wschód słońca na Babiej Górze

Wschód słońca na Babiej Górze

Trasa: Przełęcz Krowiarki (1012 m n.p.m.) - Sokolica (1367m n.p.m.) - Kępa (1525 m n.p.m.) - Gówniak (1617 m n.p.m.)- Diablak (1725m n.p.m.) - Gówniak (1617 m n.p.m.) - Kępa (1525 m n.p.m.) - Sokolica (1367m n.p.m.) - Przełęcz Krowiarki (1012 m n.p.m.)
Data: 30.06 - 01.07.2007
Uczestnicy: Agnieszka, Basia, ........ , Ania , Paula, Magda, Ola, ........ , Sumik, Dorota, Anita, Ania, Lidia, Marek, Krzysiek, Darek, Rafał, Heniek, ....... , Stanley, Grzesiek, Adrian, Andrzej, Lowell

 

Na wstępie chciałem podziękować za tak liczne uczestnictwo. Nasza liczność bez najmniejszych problemów, mogłaby zasilić całą klasę podstawówki... Ale liczność i nocne warunki, jak również brak wpisowego na wycieczkę oraz brak ewidencji sprawiły, że .... że .... lista obecności jest niekompletna i brakuje w niej paru imion, pseudonimów. Winę za to ponosi oczywiście organizator, jednak prosząc o pobłażliwość w tej sprawie, sugeruje wykorzystanie komentarzy i dopisanie się do listy obecności.

 

Nocne wejście na Diablaka...

 

 

Jak widać forma dobra

Nasz konwój samochodowy wyruszył z Bielska po godzinie 22.00. Na szczęście nikt się nie zgubił na drodze i planowo dotarliśmy na przełęcz Krowiarki. Wyjazd z Bielska można troszkę opóźnić, aby nie czekać zbyt długo na górze na upragnione słońce. Na przełęczy wybieramy czerwony szlak prowadzący prosto na Babią Górę. Przewidywany czas wejścia to 2h 30 minut. Jednak nie mieliśmy presji czasu, wręcz odwrotnie - upływający czas działał na naszą korzyść. Dość "ostre" podejście na Sokolicę, zaczęło dawać się niektórym we znaki. Odcinek ten prowadzi cały czas lasem, oczywiście o tej porze ciemnym. Sceneria raczej z dobrego filmu grozy, przyspieszone oddechy, coś trzasnęło z lewej strony, nad lasem lekka mgiełka.... Idąc samemu przypuszczam, że czas wyjścia na Babią Górę w tych warunkach wyniesie około 1h. My z większymi lub mniejszymi problemami po godzinie zdobywamy Sokolicę. Na szczycie zaczyna już dość mocno wiać, wcześniej drzewa tłumiły wiatr. Tutaj pierwszy wspólny odpoczynek. Ze stromego urwiska wyłania się cel naszej nocnej wyprawy. Pogoda raczej nie sprzyja porannemu podziwianiu słońca, ale nasz meteo nie przewidywał deszczu ;).

 

Skały, wiatr i deszcz....

 

 

Ekstremalne warunki

 

Nasza grupa rozciągła się, każdy preferował własne tempo. Na odkrytym terenie widać tylko światełka z czołówek, czasami księżyc przebijał się przez ciemne chmury. Niepokojący widok jednak jest przed nami. Nad Diablakiem zawisły czarne chmury. Babia Góra wystawia nas na próbę. Zdobywamy Kępę, następnie Gówniak. Możemy podziwiać piękną nocną panoramę Beskidów. Cała okolica śpi, widać tylko parę swiateł, w większości z nadajników podobnych do tego jaki jest na Skrzycznym. Na Gówniaku dopadł nas deszcz, większość osób dopadł już na szczycie Babiej Góry. Sytuacja znacznie się komplikuje, jednak zmienność pogody w górach pozostawia cień nadziei. W deszczu docieramy na szczyt. Stanowimy oczywiście największą grupę na szczycie. Deszcz ustaje, ale trochę niektórych przemoczył, więc przed nami, ciężkie minuty oczekiwania na wschód słońca. Ciemne chmury wiatr przegonił... ...na zachód. Napoje rozgrzewające i posiłek, również poprawiły nasze humory.

 

Czekamy na słońce....

 

Czekamy na słońce

 

O której to słońce w zasadzie ma wzejść? W kalendarzu Goździkowej pisało, że po 4.00. Niestety chmury w większości pokrywają niebo nad Diablakiem. Międzyczasie dowiedzieliśmy się, że Paula ma w dniu dzisiejszym urodziny, było nieśmiałe sto lat... ale to takie bardzo nieśmiałe ;). Jeszcze raz wszystkiego najlepszego! Niebo zaczyna zmieniać zabarwienie, robi się coraz jaśniej. Słońce nieśmiało przebłyskuje miedzy chmurami. Robi się coraz jaśniej i przyjemniej!

 

Pamiątkowe zdjęcie

 

Cumulus

 

 

Pocztówkowe widoki

 

Wracamy na przełęcz

 

Akcja bądź widoczny

 

Trochę zmarznięci, ale raczej, z tego co słyszałem, zadowoleni zmierzamy droga powrotną na Przełęcz Krowiarki. W tym momencie słońce jest dla nas łaskawsze i wychodzi ponad nisko osadzone chmury. Babia Góra o tej porze dnia wygląda całkiem inaczej, jest oświetlona, ze wschodu, promieniami słonecznymi. Taki widok poruszył nawet naszego Stanleya, który nie omieszkał wyciągnąć aparat i zrobić parę unikatowych zdjęć. Unikatowe będą one na pewno, gdyż w dobie aparatów cyfrowych i setek zdjęć robionych na godzinę, Stanley zrobił ich kilka. Ale to i tak postęp ;). Oczywiście czekamy na publikacje!

 

Wędrowcy

 

 

Widok na Gówniak

 

Zdjęcie grupowe. Darek weź te rece;)

 

Aga

 

A powyżej nasz konwój ;)


Zobacz wszystkie zdjęcia z wycieczki!



Pozostaw Komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany.





Podobne


babia-gora-majowa-tradycja

Babia Góra - majowa tradycja...

babia-gora-2005

Babia Góra jesień

babia-gora-mgla

Babia Góra - mgła...

hala-krupowa-i-polica

Hala Krupowa i Polica