Strona główna  /  Wycieczki  /  Powrót na Pilsko

Powrót na Pilsko

Powrót na Pilsko

Trasa: Korbielów - Hala Miziowa - Pilsko - Hala Miziowa - Korbielów
Data: 28.06.2010
Uczestnicy: Dorota, Heniek, Lowell

 

O Pilsku myślałem już od dłuższego czasu. Dawno już nie byłem w tych okolicach, więc tym bardziej byłem zadowolony z powrotu na ten szczyt! Ile to już razy podziwialiśmy Pilsko z Babiej Góry? Tym razem sytuacja się diametralnie zmieni!

 

Podejście z Korbielowa

Kładka przez strumyk fot. Lowell

 

Jak niemal każdą wyprawę górską rozpoczynamy od wczesnej pobudki. 6:00 dzwoni budzik w telefonie komórkowym. Leniwie zwlekamy się z łóżka. Przygotowujemy herbatę oraz pulpę (makaron, kukurydza, czerwona fasola, resztka sosu Pindżur, wędlina, czerwona cebula). O 7:00 spotykamy się z Heniem na parkingu i razem wyruszamy w stronę Korbielowa. Tradycyjnie juz robimy postój w Tesco w Żywcu. Szybkie poranne dozbrojenie i jedziemy dalej!

Do Korbielowa docieramy około godziny 8:00. Szukamy zajazdu "Smrek", obok którego rozpoczyna się żółty szlak na Pilsko. Znajdziemy tutaj również płatny parking, na którym zostawimy samochód. Zabieramy plecaki i zaczynamy naszą przygodę o nazwie Pilsko.

Szlak początkowo przebiega asfaltową drogą, aby później skręcić w lewo (w las). Jest to raj dla osób zbierających grzyby.

 

Lowell fot. Dorota

 

Niespotykane okazy rosną właśnie na tym szlaku. Próbowałem jednego wyrwać, ale się nie udało. Bestia się tak zakorzeniła, że hej! Dalej przechodzimy drewnianą kładką na drugą stronę potoku Buczynka. Tutaj wita nas niebieski ślimak.

 

Niebieski ślimak fot. Dorota

 

Ciężko ocenić jego stan, a właściwie odpowiedzieć na pytanie: Co ten ślimak konsumował? Jagody, atrament, czy może denaturat? Jego kolor został doceniony i ślimak znalazł się w obiektywie naszego aparatu. Żółty szlak robi na nas bardzo pozytywne wrażenie. Prowadzi nas w większej części lasem, dając odpoczynek od gorących promieni słonecznych. Trawersujemy szczyt Szlakówki obchodząc go od północno-zachodniej strony.

 

Coniektórzy zaglądają niemal wszędzie fot. Dorota

 

Dochodzimy do miejsca, w którym żółty szlak łączy się ze szlakiem zielonym prowadzącym z Korbielowa Kamiennej. To właśnie tym szlakiem będziemy wracać! O ile nie zabłądzimy ;) Nasz szlak wyraźnie się poszerzył. To właśnie w tym miejscu Henio rozpoczął opowieść dnia o byczku Beniu. Ta ekscytująca historia o przyjaźni Henia z Beniem rozbawiła nas do łez. Być może Henio również Tobie opowie w przyszłości tą historię! W dobrych humorach, przy uśpionej czujności, gubimy nasz szlak. Trzymaliśmy się szerokiej drogi, a szlak z nagle odbił w lewo. Małym skrótem wracamy na odpowiednią trasę. Zaczynamy odczuwać, ze słońce dzisiaj nie próżnuje! Jesteśmy coraz bliżej Hali Miziowej.

 

Time consuming na Miziowej

 

Schronisko na Hali Miziowej fot. Lowell

 

Hala Miziowa to tak rozległa polana na północnym stoku Pilska. Wznosi się ona na wysokości około 1300 m n.p.m. Pierwsze schronisko na Hali Miziowej wybudowana w roku 1929 (PTT), które w wyniku pożaru spłonęło w roku 1953. Później w pobliżu wzniesiono nowe, tymczasowe schronisko. Co ciekawe tymczasowość trochę się przedłużyła i owe schronisko funkcjonowało do roku 2003. W tym właśnie roku wzniesiono nowe murowane schronisko. Hala Miziowa stanowi dobry węzeł szlaków turystycznych.

Hala wita nas pięknym widokiem w stronę Babiej Góry. Muszę przyznać, że Królowa Beskidów wygląda z tego miejsca inaczej, niż np. z Sokolicy. To chyba kwestia przyzwyczajenia. Mimo wszystko jest nadal niesamowita!

 

Babia Góra fot. Lowell

 

Murowane schronisko na Hali Miziowej nigdy mnie nie zachwycało. Jednak otoczenie w jakim się znajduje jest genialne!

Robimy pierwszy dłuższy postój. Henio kupuje kaszankę z grilla, a my rozkoszujemy się naszą pulpą, która jest lepsza niż na Skrzycznym. Czyli nasz time consuming trwa! Troszkę nas to rozleniwia i skłania do opcji opalania na ławeczce. Chociaż mi to przypomina bardziej wagonik rolercostera.

 

Rollercoster fot. Lowell

 

Zregenerowaliśmy siły i powoli myślimy o zdobyciu naszego dzisiejszego celu!

 

Czarny Szlak na Pilsko, czyli króliczek od Playboya

 

Czarny szlak na Pilsko fot. Dorota


Wybieramy czarny szlak, który, z racji koloru, wydawałby się trudniejszy. Tak na prawdę jest to spacerek w porównaniu ze szlakiem żółtym. Czym jesteśmy wyżej tym jest piękniej. Dochodzimy do głównego grzbietu! Dorota wypatruje na niebie króliczka od Playboya.

 

Króliczek Playboya fot. Dorota

 

Chmury na prawdę trzeba umieć podziwiać! Idziemy dalej spoglądając od czasu do czasu na pozostawioną w dole Halę Miziową. Dochodzimy do Góry Pięciu Kopców - 1542 m n.p.m. Babia Góra po raz kolejny ukazuje się naszym oczom. Okoliczności w jakich się objawia są bajeczne. Drugą, może nawet większą, atrakcją widokową są Tatry. Widać je troszkę przez mgłę, ale są! ;)

 

Dorota, a w tle Diablak fot. Lowell

 

Jesteśmy coraz bliżej Pilska! A naszymi nowymi towarzyszami są: jamnik szorstko włosy i Murzyn.....

 

Pilsko

Widoki z Pilska fot. Lowell

 

Samo Pilsko (główna kulminacja, gdyż nazwa Pilsko odnosi się również do całego masywu) wznosi się na wysokość 1557 m n.p.m i stanowy drugi co do wysokości szczyt Beskidu Żywieckiego i znajduje się po stronie słowackiej. "Na najwyższej kulminacji, znajduje się krzyż ustawiony przez mieszkańców orawskiej wsi Mutne (Słowacja). Kopuła szczytowa Pilska zbudowana jest z piaskowców magurskich. Stoki porośnięte są mieszanym lasem dolnoreglowym, świerkowym borem górnoreglowym, zaś w górnych partiach występuje kosodrzewina, stanowiąca w tym masywie najwyższe piętro roślinności. Szczyt porośnięty jest kępami kosodrzewiny, trawą, oraz pokryty rumoszem skalnym".

 

Krzyż  fot.Dorota

 

Pilsko zdobyte! Odpoczywamy, rozmawiamy, robimy zdjęcia i karmimy Murzyna. Konsumujemy również pysznego kurczaka, przygotowanego przez mamę Doroty. Miło jest powrócić w to miejsce po latach. Zobaczy piękne, górskie panoramy, poleżeć na polanie. Czy trzeba coś więcej?

Największe wrażenie robią widoki. Zainspirowani zimową galerią widzianą w schronisku na Hali Miziowej planujemy w głowach zdobycie Pilska o wschodzie słońca zimą....

 

Wrócić jakoś trza...

Tatry fot. Lowell

 

Nasza droga powrotna różni się od tej, którą przebyliśmy. Schodzimy w dół żółtym szlakiem, odbijając od czarnego w prawo. Jest to najbardziej wymagająca część trasy w dniu dzisiejszym. Dużo wielkich kamieni, z których nie zawsze łatwo się schodzi. Lecz wcześniej robimy sobie spokojną sesję, w której to Henio czerpie energię słoneczną

 

Henio czerpiący energię ze słońca fot. Dorota

 

aby wykorzystać ją w niebywałym wyskoku....

 

Henio fot. Dorota

 

Również pokazujemy jakie czyha niebezpieczeństwo w górach....

 

Zbójnictwo na Pilsku fot. Henio

 

Po drodze mamy okazję zobaczyć krzyż upamiętniający jedną z pierwszych ofiar kampanii wrześniowej, poległego w tym miejscu 1 września 1939 roku żołnierza Basika.

Bezpiecznie docieramy do Miziowej i spokojnie podążamy zielonym szlakiem do Korbielowa. Oczywiście letnia łąka staje się kolejnym punktem postoju.

 

Dorota fot. Lowell

 

Później już tylko bieg z przeszkodami, w którym Lowell (jak widać) jest w stanie wyprzedzić tylko seniorów ;)

 

Bieg z przeszkodami  fot.Dorota

 

Na koniec pozostał nam spacer asfaltową drogą oraz lodowa uczta w otwartym sklepie. Docieramy do zajazdu i odnawiamy naszą tradycję moczenia nóg w pobliskim, zimnym strumyku. Było rewelacyjnie, jak zawsze!


Zobacz wszystkie zdjęcia z wycieczki!



Pozostaw Komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany.





Podobne


babia-gora-od-slowackiej-strony

Babia Góra od słowackiej strony

babia-gora-majowa-tradycja

Babia Góra - majowa tradycja...

babia-gora-2005

Babia Góra jesień

rysianka

Rysianka