Strona główna  /  Wycieczki  /  Krywań

Krywań

Krywań

Trasa: Bielsko-Biała - Żywiec - Korbielów - Namestovo - Oravsky Podzamok - Liptovski Mikulas - Podbanske - Tri Studnicky - Mały Krywań - Krywań
Data: 28.07.2008
Uczestnicy: Sumik, Adrian, Rafał, Heniek, Marek, Piotrek, Lowell i inni...

 

Nasza wyprawa na Krywań była bardzo niespodziewana i nieplanowa. Krywań podziwialiśmy z Giewontu końcem czerwca. Majestatycznie wznosił się nad polskimi szczytami na dalszym planie. Jak wiemy wszystko co jest nieplanowane okazuje się strzałem w dziesiątkę. Tak więc dzięki pamięci Sumika pojawiła się okazja zdobycia góry Słowaków. Tym razem to my dołączamy się do innych!

 

W stronę Krywania

 

Parking Tri Studnicky Fot. Marek

 

Jak mnie pamięć nie myli, pobudka o godzinie 2.00. Zaspani pakujemy się do samochodu. Tylko czyjego? Zakładam, ze Rafała! Z Sumami spotykamy się standardowo pod Tesco w Żywcu. 1,5 godziny snu, który spokojnie moglibyśmy dośnić do końca, wykorzystujemy na zwiedzanie, nietypową porą, marketu Tesco. Myślę, że nagranie z kamery przemysłowej mogło spowodować uśmiech u paru osób. Interesująco zapowiadał się mecz siatkówki pomiędzy regałami. To, że nas nikt z tego miejsca nie wygonił zawdzięczamy chyba wczesnej porze i leniwości ochraniarzy. W końcu coś jednak kupiliśmy... Żywiec o tej porze tętni życiem! Po drodze na stację benzynową, będącą kolejnym punktem spotkań, nocni tropiciele wczorajszych wrażeń tropią ślad do domu, ktoś przewiesił się na płocie obok lokalu Disco.

 

Słowacki opiekun parkingu  Fot. Marek

 

Półtoragodzinnej opóźnienie! Cóż zapowiada się nieźle! W końcu, ruszamy w stronę Korbielowa. Jak myślisz ile postojów robi się na trasie nie dłuższej niż 200 km. Zawsze robimy maksymalnie 1, jak już na prawdę jest źle... Inni ludzie, inne obyczaje - dzisiaj robimy co najmniej 5 postojów. Organizatorzy troszkę nie za bardzo interesowali się co się stało z żółtym Lamborghini... Nawet nie wiem, o której dotarliśmy na miejsce - do parkingu w Tri Studnicky. Ale jest to nieadekwatna pora do tej, o której wstaliśmy...

 

Prawdziwki Fot. Marek

 

 

Krywań Fot. Heniek

 

Na parkingu wita nas Słowak, może i człowiek gór, może... ale sympatyczny i sympatycznie skasował nas za parking. Cofamy się trochę wzdłuż drogi, którą przyjechaliśmy, przed nami kawałek wykarczowanego lasu. Właśnie tutaj przebiega zielony szlak na Krywań. Jak się okazało to, że przebiega to połowa sukcesu, Trzeba jeszcze wybrać kierunek, w którym się będziemy po nim poruszać. Prawo lub lewo, góra lub dół.... Pomylić w zasadzie można się tylko raz. Nam się to udało ;) Nagrodą tej niesamowitej pomyłki był las pełen prawdziwków. Aż na moment przeszła nas myśl, aby w nim zostać i olać cały Krywań! Owocem pomyłki był fakt, że tak na prawdę znaleźliśmy się trochę powyżej naszego punktu startowego - parkingu. A więc kolejna strata czasu....

 

Flora i tak chyba pozostanie. Chyba, że ktoś podzieli się wiedza na ten temat Fot. Lowell

 

Zawracamy. Po 15 minutach docieramy do małego domku, jak się okazuje było to małe słowackie schronisko. Obok domku przepływa górski potok, a za nim nasz zielony szlak ostro, lasem kieruje się ku górze... Jest gorąco, w ciągu chwili pot zaczyna pokrywać nasze ciała. Zbaczamy trochę ze szlaku, aby zobaczyć drewniany bunkier. Jednak niczym on nas nie zaskakuje i nic nie stracicie omijając tą ciekawostkę. Zdobywamy Grunik 1576 m n.p.m. Czym wyżej się znajdujemy tym inna towarzyszy nam roślinność. Piękne zielone drzewa zamieniają się w dość liczne wiatrołomy i zeschnięte drzewostany. Pojawia się również kosodrzewina. A w oddali widać cel naszej wycieczki - Krywań.... Zielony szlak na Krywań to tylko 4h i 15 min.

 

Zdobywcy Fot. Lowell

 

Same skały i mgła....

 

O ile kosodrzewina do złudzeń przypominała podejście na Babią Górę to poziom składający się ze skał z niczym innym nie może nam się kojarzyć. Jesteśmy w Tatrach i to w Tatrach Wysokich. A podejście na Krywań od tego momentu staje się bardziej atrakcyjne i stanowi urozmaicenie dla dotychczasowej drogi. Momentami adrenalina też ma coś do powiedzenia. Czym wyżej tym ciekawiej i lepiej!!! Również na tym poziomie pojawiała się dość duża mgła, osiągnęliśmy pułap chmur.... Zdobywamy Mały Krywań...

 

 

Delikatna mgła Fot. Lowell

 

Heniek z Markiem atakuja szczyt Fot. Lowell

 

Bystre Sedlo (prawdopodobnie) Fot. Lowell

 

Krywań 2494 m n.p.m

 

Zelene pleso Krivanske (Zielony Staw Ważecki) Fot. Lowell

A sam Krywań jest charakterystycznym szczytem w zachodniej części Tatr Wysokich. Łatwy do rozpoznania i bardzo dobrze widoczny z polskiej strony Tatr. Wznosi się na końcu grzebienia Krywańskiej Rosochy, która swój początek bierze z największego grzebienia Tatr z Czubryny.

 

Człowiek we mgle  Fot. Lowell

Z samego szczytu rozbiega się kilka grzebieni. Z naszego punktu widzenia najważniejsze są dwa z nich: południowy i południowo-zachodni. Pierwszy z nich przechodzi przez przełęcz Daxnerową i Mały Krywań, i kończy się Nad Pavlovou. Południowo-zachodni grzebień spada dwoma wyraźnie zaznaczonymi wzniesieniami - Wyższą i Niższą Priehybą do zalesionego Grúnika, obok którego mieliśmy okazję przechodzić.

 

Heniek Fot. Lowell

Z ciekawostek na temat Krywania należy wymienić, że jako pierwsi szczyt zdobyli nieznani hawiari. Jednak pierwszym, udokumentowanym zdobyciem szczyt może cieszyć się A. Czirbesza, protestancki pastor i przyrodnik ze Spiskiej Nowej Wsi. A było to w roku 1772. W roku 1805 na Krywań wszedł polski geolog Stanisław Staszic.

 

 

Lowell Fot. Heniek

Dzięki poezji pokolenia Sztura Krywań stał się symbolem wolności Słowaków. Do tej pory jest bardzo często używany w poezji i w pieśniach. Od 1955 każdego roku odbywa się na Krywaniu zlot poświęcony pamięci Słowackiego Narodowego Powstania i jego bohaterów z krywańskiego okręgu. Na szczycie znajduje się drewniany krzyż.

 

Widoki z Krywania

 

Giewont widziany z Krywania Fot. Lowell

Widoki z Krywania są niesamowite. Możemy podziwiać Polskie Tatry Zachodnie z niesamowitym pasmem Czerwonych Wierchów, Giewontem i Kasprowym Wierchem. Przechodzimy wzrokiem na Świnicę, Orlą Perć, Rysy, słowacki Gerlach w Tatrach Wysokich. Oraz duża ilość słowackich szczytów, które dopiero na nas czekają... To jest magia gór, chwila dla, której warto zdobyć szczyt, warto się zmęczyć, przekląć pod nosem...

 

Niżny Terlański Staw Fot. Lowell

Ciekawą panoramę można zobaczyć na słowackiej stronie - link

 

Ostra Fot. Heniek

 

Powrót na parking

 

Siodłkowa Kopa i Ostre Fot. Marek

Tak jak lubimy, powrót przebiega inną trasą, główną granią, szlakiem niebieskim przez Mały Krywań, Przedni i Zadni Handel aż do Jamskiego Stawu (Jamske Pleso). Tutaj szlak niebieski ma swój koniec. Z Krywania do tego miejsca mamy 2h45'. Doprowadza on nas do szlaku czerwonego, z którego tylko 1h 45' do naszego parkingu w Tri Studnicki. Droga powrotna przebiegła w bardzo dobrych humorach. A tekst "Na prawo, na lewo, w górę i w dół", A później " Od przodu, od tyłu, w górę i w dół" dał się słyszeć w całych Tatrach Wysokich. Spotkaliśmy sympatycznego przewodnika górskiego, który wiele nam opowiedział o Słowackich Tatrach w telegraficznym skrócie. Były różnego typu sesje fotograficzne, Marek wyciągnął nawet statyw i większa część ekipy została zarejestrowana na zbiorowym zdjęciu... Jamske Pleso z bliska prezentuje się bardzo przyjemnie, w tak gorący dzień kusi swoją przejrzystością... Nam pozostał strumyk w pobliżu parkingu o dość niskiej temperaturze i dużym przepływem... Raj dla nóg....

 

Spotkanie z przewodnikiem  Fot. Marek

 

Nasza ekipa Fot. Marek

 

 

Orzeźwienie Fot. Marek

Wnioski nasuwają się same - Krywań jest magiczną górą, którą warto dopisać do księgi szczytów zdobytych. My zdobywamy go po raz pierwszy w roku 2008, wiem, że nie po raz ostatni... Na wycieczkę będziesz musiał poświęcić cały dzień i mieć świadomość, że większość spędzisz na szlaku (nie licząc dojazdu), na którym nie brakuje niebezpiecznych miejsc. Na szlaku znajdziesz wszystko co najlepszego oferują góry.


Zobacz wszystkie zdjęcia z wycieczki!



Pozostaw Komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany.





Podobne


dolina-5-stawow-oraz-piekielnie-sliskie-szpiglasowe-perci

Dolina 5 Stawów oraz piekielnie śliskie Szpiglasowe Perci

orla-perc

Orla Perć

giewont-co-sprawia-ze-jest-taki-popularny

Giewont - co sprawia, że jest taki popularny?

bystra-tatry-zachodnie

Bystra Tatry Zachodnie