Strona główna  /  Wycieczki  /  Koprowy Wierch

Koprowy Wierch

Koprowy Wierch

Trasa: Strbskie Pleso (droga dojazdowa) - Popradskie Pleso - Hinczowe Pleso - Koprowy Wierch - Popradskie Pleso
Data: 23.06.2011
Uczestnicy: Dorota, Piotr, Tomek, Lowell

 

Wracamy w Tatry Słowackie po dłuższej przerwie (ostatnia relacja Krywań). Co prawda Słowacja wita nas pochmurnym niebem, jednak z czasem zaczyna nas akceptować i pokazuje nam coraz piękniejsze widoki! A widoki będą znakomite, gdyż Koprowy Wierch charakteryzuje się najobszerniejszymi panoramami w Tatrach!

 

Dojazd i takie tam...

Mgliście

Na szlaku do Popradzkiego Plesa

 

Dorota wstaje najwcześniej, dociera swoim mobilkiem do Bielska punkt 4.00. Z Bielska ruszamy już razem do Bukowiny Tatrzańskiej i rozglądamy się za miejscem do zaparkowania samochodu. Znajdujemy je, nawet w nadmiarze, przy basenach termalnych. Trochę żałujemy, że nie wzięliśmy stroi kąpielowych. Po powrocie z przyjemnością odwiedzilibyśmy to miejsce. Zdzwaniamy się z Piotrem, który wraz z Tomkiem przyjechali do Bukowiny z Krakowa. Można powiedzieć, ze bez problemów nas znajdują :) Już w komplecie ruszamy na Słowację przez Jurgów (lepsza droga niż przez Łysą Polanę). Malowniczą trasą wokół Bielskich Tatr oraz Tatr Wysokich docieramy przed Szczyrbskie Pleso. Skręcamy w prawo w kierunku Popradzkiego Plesa i rozglądamy się za miejscem do zaparkowania samochodu. Jest ciężko, bo jest zakaz, a dalej kasują powyżej 5 euro za dobę. Cofamy się na główną drogę i na poboczu zostawiamy samochód. Teraz trochę asfaltu do przebycia. W pobliżu swój przystanek ma tatranská elektrická łącząca wszystkie miejscowości turystyczne od Tatrzańskiej Łomnicy do Szczyrbskiego Plesa. Bardzo interesujące rozwiązanie. Mijamy dróżkę do symbolicznego cmentarza ludzi gór pod Osterwą. Pogoda na rewelacyjną się nie zapowiada, ale może nam nie doleje :) Docieramy do malowniczego hotelu górskiego nad Popradzkim Plesem. Tutaj będziemy nocować (cena noclegu: 14 euro). Co niektórzy chcieli iść bezpośrednio na Koprowy Wierch ;)

 

Z Popradzkiego Plesa do Hinczowego Plesa

 

Przed Hinczowym Pledem - widok na Mięguszowickie

Przed Hinczowym Plesem - widok na Mięguszowickie

 

Zostawiamy niepotrzebne rzeczy ( śpiwór, karimatę, jedzenie, ubrania) i ruszamy zdobywać nasz pierwszy cel - Koprowy Wierch. Orientacyjny czas przejścia z Popradzkiego Plesa na Koprowy wynosi 2,50 h (droga powrotna- 2,30h). Poruszamy się gęstym lasem trzymając się niebieskiego szlaku. Pod jednym z drzew czeka na nas Tomek, który nie dotarł do schroniska i od razu poszedł zdobywać Koprowy. Dochodzimy do rozdroży, niebieski szlak prowadzi w stronę Koprowego, czerwony wiedzie na Rysy. Z Popradzkiego Plesa 35 minut, do hotelu górskiego 30 minut.

 

 Mgła nadchodzi

Chmura zbliżająca się do Hinczowego Stawu ( Po prawej Mały Hinczowy Staw, po lewej ucięte Wielki Hinczowy Staw)

 

Podążamy dalej niebieskim szlakiem, powoli zaczynają dominować skały. I co ważniejsze pojawia się pierwszy błękit na niebie. Jednak od strony doliny Mięguszowickiej pojawiają się niezapowiedziane, pojedyncze chmury. Przekraczamy Hińczowy Potok, niestety Dorota nabawia się kontuzji i jej kolano od tej pory będzie przechodzić ewolucję kolorystyczną. Dzielnie jednak zaciska zęby i podąża dalej. Po prawej stronie znajduje się szczyt charakterystycznego Szatana (Satan) a po prawej, pasmo Mięguszowickie rozpoczyna Mięguszowicki Wołowiec. Jesteśmy na wysokości około 1900 metrów nad poziomem morza. Przed nami ukazuje się Duży Hinczowy Staw (Velke Hincovo Pleso). Od schroniska 1,35 h, do schroniska 1,15h.

 

 

Nad Koprowym przebija się słońce!

 

Przełęcz Pod Chłopkiem

Przełęcz Pod Chłopkiem

 

Co ciekawe jesteśmy coraz bliżej granicy z Polską. Rozpoznajemy charakterystyczne miejsca. Jednym z nich jest przełęcz Pod Chłopkiem oraz całe pasmo Mięguszowickie. Widoki są coraz okazalsze, gdyż pogoda postanawia być dla nas łaskawa i odsłania w coraz większej ilości błękitne kawałki nieba. Zdobywamy Koprową Przełęcz. Od schroniska 2,20 h, do schroniska 2,00 h. Coraz wyraźniej widać szczyt Koprowego Wierchu. Widać, że podejście jest przyjemne i nie należy do najtrudniejszych. Większe wrażenie robi on od strony północnej. Możemy również podziwiać w całej okazałości Wielki Hinczowy Staw. Na przełęczy mamy okazję spotkać grupę turystyczną szwedaczek.pl , która również dzisiaj atakuje szczyt Koprowego.

 

Tomek jest już w połowie podejścia na Koprowy, my nadaj robimy pożytek z naszych aparatów fotograficznych.

 

Dorota z Piotrem

Dorota z Piotrem na Koprowej Przełęczy

 

Koprowy Wierch widok z Koprowej Przełęczy

Koprowy Wierch widok z Koprowej Przełęczy

 

Wielki Hinczowy Staw

Wielki Hinczowy Staw z Koprowej Przełęczy

 

Przyszedł czasów również i na nas. Na szczyt szlak oznaczony jest kolorem czerwonym. Piotr prowadzi na górę, za nim podąża Dorota, a ja dalej robię fotki. Czym wyżej tym piękniej! Za mną bryluje satanistyczny Szatan, po prawej stronie nie można nie zauważyć szczytu Wysokiej oraz Rysów. Zostałem trochę w tyle, ściągam ich jeszcze zoomem mojego aparatu i sam ruszam, aby zdobyć nasz dzisiejszy cel. Po drodze znajduje się przedwierzchołek o nazwie Koprowe Ramię.

 

Dorota z Piotrem w drodze na Koprowy Wierch

Dorota z Piotrem w drodze na Koprowy Wierch

 

Od lewej: Pośrednia Baszta, Szatan, Zadnia Baszta, Capie Turnie. Hlińska Turnia

Od lewej: Pośrednia Baszta, Szatan, Zadnia Baszta, Capie Turnie. Hlińska Turnia. Na dole Koprowe Czuby.

Od lewej: Najwyższa - Wysoka, za nią opadająca grań Gerlacha przechodząca w Kończystą. Na wcześniejszy planie Kopy Popradzkie, dalej Tępa i Osterwa

Od lewej: Najwyższa - Wysoka, za nią opadająca grań Gerlacha przechodząca w Kończystą. Na wcześniejszy planie Kopy Popradzkie, dalej Tępa i Osterwa

 

Przepaść

Było też przepadliście :)

 

Żeby nie było, że Koprowy to taki zupełny light, dorzucam przepadlistą przepaść na zdjęciu.To już północne zbocze, które prezentuje się zacnie!

 

 

 

 

Koprowy Wierch

 

Grupowe foto na Koprowym

Grupowe foto na Koprowym

 

Koprowy Wierch zdobyty. Od Popradzkiego Plesa 2,50 h, z powrotem 2,30 h. Tomek wygrzewa się na słońcu, Dorota sprawdza jaki kolor obecnie posiada jej kolano. Robimy zdjęcie grupowe i na spokojnie podziwiamy widoki z Koprowego Wierchu. A jest na co patrzeć:

 

Widok z Koprowego

Od lewej na pierwszym planie: Mięguszowicki Pośredni, Przełęcz pod Chłopkiem, Mięguszowicki Czarny, Hinczowa Turnia i Wołowiec Mięguszowicki. Na drugim planie od lewej: Lodowy Szczyt, Łomnica, dalej Rysy , wystający ponad przełęczą Waga Ganek, Wysoka, Kończysta

 

Widok na polską stronę

Widok na polską stronę Tatr, w oddali widać wybijającą się Świnicę oraz Orlą Perć. Na pierwszym planie Szpiglasowy Wierch

 

Widok na Dolinę Ciemnosmreczyńską

Widok na Dolinę Ciemnosmreczyńską

 

Fragment Ceprostrady - Szpiglasowa Przełęcz

Fragment Ceprostrady - Szpiglasowa Przełęcz

 

Majestatyczny Krywań w oddali

Majestatyczny Krywań w oddali

Koprowy Wierch, czyli po słowacku - Kôprovský štít, znajduje się na wysokości 2363m n.p.m. Należy on do słowackiej części Tatr Wysokich. Położony jest w południowo-zachodniej grani odchodzącej od Czubryny. Nie jest znana data pierwszego wejścia na szczyt. Wiadomo, że na szczycie bywał Kazimierz Tetmajer w latach 1881-1896, Klemens Bachleda około 1890 r. Zimą jako pierwsi na szczycie stanęli: E. Baur i Alfred Martin 18 marca 1906.

 

Droga powrotna do górskiego hotelu w Popradzkim Plesie

 

szatan

Szatan

 

Droga powrotna do Popradzkiego Plesa, czy też Stawu, jak kto woli, przyniosła nam druga kontuzję. Tym razem mnie dopadło dość niespodziewane zjawisko - zaczął mnie ocierać but powyżej kostki. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałem. Z każdym krokiem ból się nasilał. I tym oto sposobem połowa grupy (ta lepsza połowa :) ) trochę kuśtykała w drodze powrotnej. Jednak w schronisku czekało na nas dobre czeskie piwo, więc motywacja była odpowiednia.

Należy wspomnieć, że Tomek wybrał nocleg pod chmurką, a w zasadzie pod okapem skalnym. Jestem pod dużym wrażeniem do tej pory!

Mimo motywacji droga do Popradzkiego Plesa trochę się nam ciągła, a sam czas jej przejścia nie był imponujący. W górskim hotelu czas na kwaterunek i obiecane czeskie Piwo (Zubr). Co ciekawe w słowackim schronisku leją czeskie piwo. Wieczór mija na rozmowach. Sensownych i tych pozbawionych sensu za to śmiesznych.


Zobacz wszystkie zdjęcia z wycieczki!



Pozostaw Komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany.





Podobne


rysy-od-strony-slowackiej

Rysy od strony słowackiej

dolina-5-stawow-oraz-piekielnie-sliskie-szpiglasowe-perci

Dolina 5 Stawów oraz piekielnie śliskie Szpiglasowe Perci

orla-perc

Orla Perć

giewont-co-sprawia-ze-jest-taki-popularny

Giewont - co sprawia, że jest taki popularny?