Strona główna  /  Wycieczki  /  Granaty w Tatrach

Granaty w Tatrach

Granaty w Tatrach

Trasa: Murowaniec - Czarny Staw - Skrajny Granat - Pośredni Granat - Zadni Granat - Czerwony Staw - Zmarzły Staw - Murowaniec
Data: 04.08.2011
Uczestnicy: Lowell

 

O Granatach krąży opinia, że jest to najłatwiejsza część Orlej Perci. Jeżeli ktoś chce zakosztować klimatu tej najtrudniejszej szlakowanej trasy w Tatrach powinien wybrać się na Granaty. Sam, w ramach małego rozpoznania, postanowiłem to sprawdzić....

 

Czarny Staw, czyli sezon jak pieron...

 

Oj dużo nas tam nad tym Czarnym Stawem było, godzina 11.00 (za chwilę Wam wytłumaczę co ja tu robię o tak późnej porze) a ludzi cosik pierońsko dużo.... Muszę przyznać, że trochę mi ulżyło, gdy pomyślałem, że nie idę w dniu dzisiejszym w stronę Kościelca. Ścieżka na Karb to był dopiero widok :) Co prawda rano miałem okazję oglądać klasyczną kolejkę do kolejki na Kasprowy - imponująca, to widok na szlaku dużego skupiska ludzi budzi respekt. Miałem napisać, dlaczego jestem tutaj o tak ciekawej porze... W Murowańcu jak zapewne wiele osób wie i może kiedyś doświadczyło nie ma tzw. gleby - czyli możliwości spania na podłodze. Ja rezerwacji w schronisku nie zdążyłem zrobić (zbyt późno się za to wziąłem), więc jedyną opcją było polowanie na miejsca noclegowe, które są codziennie trzymane w rezerwie. A że o godzinie dziesiątej są one przyznawane, stąd jestem nad Czarnym Stawem o godzinie 11.00. Nocleg załatwiony!

Będąc samemu w tak cudownym, choć przeludnionym miejscu, włączył mi się program obserwacji. Pierwsza mój wzrok przyciągnęła pani w sukni ślubnej z dwójką fotografów, o jest i pan młody. Sesja na Stawem, jak się później okazało wybierali się na Zawrat, ale nie wiem czy doszli. Obok mnie para zastanawiająca się gdzie pójść dalej, wertują mapę coś tam mówią o Orlej Perci. W końcu pytają się mnie:

- Czy nie wiem gdzie znajduje się drabinka na Orlej Perci i czy jest ciężka do przejścia?

Cóż im mogę powiedzieć, skoro do Orlej Perci mentalnie podchodzę już 4 rok - Drabinka znajduje się na Koziej Przełęczy, czy jest ciężka to nie wiem, bo nie byłem, ale zależy to od doświadczenia jakie macie i czy radzicie sobie z wysokością.

- Acha - usłyszałem.

Cholera sam chciałbym wiedzieć, czy jest łatwa do pokonania, na zdjęciach wygląda ciekawie ze względu na ekspozycję, ale w końcu to drabina. Po drabinie to chyba każdy choć raz w swoim życiu chodził? Góra lub dół, rzadziej w bok.... No nic zjadam moje śniadanie, popijam wodą i zmykam w spokojniejsze rejony.

 

Sesja na Czarnym Stawem

Sesja

 

 

Podejście na Skrajny Granat

 

To może napiszę, co zabrałem na dzisiejszą wycieczkę. Z racji mojej ostatniej mani do ograniczania się do niezbędnych rzeczy w moim plecaku wylądowały: 5 małych bułek, czekolada, 2 batony, litr wody w camelbacku, pół litra w butelce ;), kurtka, pałatka, rękawiczki bez palców, aparat, telefon (z wklepanym numerem TOPRu - 601100300), bandaż i gaza oraz jakieś tam duperele...

 

 

 

Szlak na Skrajny Granat

Szlak na Skrajny Granat - moja dzisiejsza ścieżka

 

Odbijam z nad Czarnego Stawu na szlak żółty prowadzący na Skrajny Granat. Początkowo ścieżka pnie się w górę po kamiennych płytach wśród kosodrzewiny. Wraz z wysokością widoki robią na mnie coraz większe wrażenie. Same Granaty prezentują się zacnie a i widok na Czarny Staw cud malina!

 

Czarny Staw

Czarny Staw

 

W oddali widać ekipy wspinające się po pionowych ścianach. Wchodzę w teren skalny, trasa póki co nie daje mi się we znaki.

Można i tak

Można i tak

Pojawiają się pierwsze łańcuchy. Zaczynają się więc pierwsze elementy wspinaczki. Kiedyś budziły we mnie strach, teraz czuję adrenalinę. Pierwsze dotknięcie skały, pierwszy chwyt... Bezcenne... Muszę przyznać, ze mojej buty z La Sportivy bardzo dobrze się spisują w takim terenie. Również rękawiczki rowerowe z Lidla za 9,99 zdają egzamin.

Można i tak

Zaczyna się wspinaczka

 

Czarny Staw

Czarny Staw ponownie....

 

Cały czas utrzymuje swoje tempo, momentami wspinaczka robi się wymagająca, czasami trzeba polegać wyłącznie na łańcuchu. Jednak jest to na prawdę frajda, o ile się takie rzeczy lubi.

 

Suczka - Granat

Granat

 

Jestem już pod Skrajnym Granatem, gdy słyszę odgłosy szczekania. Trochę mnie to dziwi, ale z drugiej strony na tatrzańskich szlakach nic człowieka nie powinno już zadziwić. Właściciele ów donośnego głosu okazał się znaleziony w górach pies, a w zasadzie suczka. Musiała pójść za ludźmi w góry, została znaleziona na Granatach. Stąd otrzymała też mało żeńskie imię - Granat. Chłopak, który ją znalazł podobno w schronisku stwierdził, że skoro suczka tak lubi chodzić po górach to ją weźmie. Ale to wszystko wiadomości z drugiej a nawet trzeciej ręki.

 

Granaty

 

Zadni Granat w chmurach

Zadni Granat w chmurach

 

Granaty są masywem górskim w Tatrach Wysokich położonym pomiędzy Doliną Gąsienicową a Buczynową Dolinką (w pobliżu Doliny Roztoki). Cały pasmo składa się z trzech wierzchołków: Zadniego Granatu (2240 n.p.m.), Pośredniego Granatu (2234 m n.p.m.) oraz Skrajnego Granatu (2225 m n.p.m.). Szczyty porozdzielane są Przełączkami Sieczkowymi - Pośrednią i Skrajną (nazwa od nazwiska przewodnika tatrzańskiego Macieja Sieczki, zdobywcy szczytu). Ze Skrajnej Sieczkowej Przełączki w stronę Czarnego Stawu Gąsienicowego schodzi śmiertelny Żleb Drege'a, który to pochłoną już wiele ofiar. Wszystko ze względu na swoją zdradliwość. Najpierw jest dość łagodny i szeroki, zaś w części dolnej kończy się około 180-metrowym pionowym kominem. Stanowi pułapkę bez wyjścia dla turystów, którzy zgubili szlak i zeszli w ten żleb. Po kilku kilkumetrowych zsunięciach znajdą się nad owym kominem, którego już nie sposób pokonać bez zjazdu na linie, w górę zaś powrót jest niemożliwy.

Wawrzyniec Żuławski tak opisuje pierwszą tragedię, od której to żleb przyjął swoją nazwę:

"Dnia 23 sierpnia 1911 roku Jan Drege, młody student uniwersytetu w Moskwie, wraz z dwiema siostrami odbywał wycieczkę na Granaty. Idąc od strony Zadniego Granatu na przełączce pomiędzy Pośrednim i Skrajnym zgubił szlak w wieczornym zmroku i począł schodzić owym żlebem w kierunku Czarnego Stawu. W miejscu, w którym żleb stawał się stromy i trudny, Drege polecił siostrom zaczekać, sam zaś udał się na poszukiwanie dalszej drogi zejściowej. Po chwili zniknął im z oczu, próbując, mimo ciemności, sforsować dalszą część żlebu. Gdy żleb zmienił się w pionowy komin, Drege ześliznął się najpierw kilka metrów, potem kilkanaście. Być może udało mu się w ten sposób dotrzeć aż na platformę ponad wielką przewieszką w kominie. Stamtąd lub jeszcze wcześniej nastąpił stumetrowy upadek.

Siostry nie doczekały się powrotu Drege'a... Przenocowały tam, gdzie je zostawił. Były na tyle rozsądne, że rano - mimo niepokoju o los brata (o jego śmierci jeszcze wtedy nie wiedziały) -nie próbowały schodzić, tylko powróciły żlebem na przełęcz i odnalazłszy znaczoną ścieżkę zeszły do Zakopanego po pomoc. Mariusz Zaruski na czele ośmiu ratowników wyruszył natychmiast. Znalazł już tylko zwłoki Drege'a u wylotu komina, który od tego czasu nazwano jego imieniem".

Zadni Granat

Zadni Granat wraz z dojściem do zielonego szlaku po prawej stronie.

 

Przez Granaty przebiega szlak Orlej Perci. Dla mnie jest to pierwszy odcinek Orlej Perci jaki pokonuję. Na początku cały masyw zakrywały chmury. Dolina 5 Stawów była zupełnie nie widoczna. Na Skrajnym Granacie zjadłem kolejną bułkę i przyglądam się najwyższemu z trzech wierzchołków - Zadniemu Granatowi. Chwila odpoczynku, jeszcze raz spoglądam na mapę i podążam w stronę Pośredniego Granatu. Powoli wspinam się w stronę drugiego szczytu. Powiem szczerze, że zapomniałem o szczelinie na Skrajnej Sieczkowej Przełączce. Trochę mnie ona zaskoczyła ( nie posiadam niestety jej zdjęcia - link do zdjęcia). Pokonanie jej w stronę Zadniego Granatu stanowiło dla mnie duże wyzwanie. Ujawnił się strach i brak zdecydowania. W końcu jakoś poszło. Szczelinę można również obejść. Dalej już bez niespodzianek zdobywam Pośredni Granat. Po drodze jak się okazuje mijam moich towarzyszy z pokoju w Murowańcu, których bardzo serdecznie pozdrawiam!

 

Skrajny Granat

Skrajny Granat widziany z Pośredniego Granatu

 

kwiatek

Dla niektórych wysokość nie stanowi problemu...

 

 

Schodzę na Pośrednią Przełączkę i dochodzę do wniosku, że dzisiaj odpuszczam Zadni Granat i wybieram ścieżkę do zielonego szlaku prowadzącego do Zmarzłego Stawu. Na dzisiaj koniec, tej krótkiej przygody z Orlą Percią, trzeba wypocząć przed głównym podejściem. A sam zielony szlak jest bardzo prosty. Nie potrzebne są łańcuch, nie ma trudności technicznych. Schodząc tym szlakiem mam okazję podziwiać dalszy odcinek Orlej Perci, który jest dużo bardziej wymagający niż dzisiejsza wycieczka.

 

Taki mniszek

Taki mniszek

 

Orla Perć

Orla Perć - od lewe Kozi Wierch, Kozia Przełęcz Wyżnia, Kozie Czuby, Kozia Przełęcz, Zamarła Turnia, Zamarła Przełęcz, Mały Kozi Wierch

 

Nad  przepaścią

Nad przepaścią

 

 

Kozi Wierch, Kozia Przełęcz Wyżnia, Kozie Czuby, Kozia Przełęcz

Kozi Wierch, Kozia Przełęcz Wyżnia, Kozie Czuby, Kozia Przełęcz

 

Podsumowanie

 

Podsumowanie będzie krótkie - jeśli planujesz przejść Orlą Perć, sprawdź teoretycznie najłatwiejszy odcinek Orlej Perci - masyw Granatów. Należy jednak uważać, aby nie zabłądzić podczas złej pogody lub zmroku. Jest to przedsmak całej zabawy!


Zobacz wszystkie zdjęcia z wycieczki!



Pozostaw Komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany.





Podobne


dolina-5-stawow-oraz-piekielnie-sliskie-szpiglasowe-perci

Dolina 5 Stawów oraz piekielnie śliskie Szpiglasowe Perci

orla-perc

Orla Perć

giewont-co-sprawia-ze-jest-taki-popularny

Giewont - co sprawia, że jest taki popularny?

bystra-tatry-zachodnie

Bystra Tatry Zachodnie