Strona główna  /  Wycieczki  /  Dolina Kościeliska i jej atrakcje

Dolina Kościeliska i jej atrakcje

Dolina Kościeliska i jej atrakcje

Trasa: ardałówka - Zakopane (bus) - Kiry - Cudakowa Polana (0,20h) - Lodowe Źródło (0,15h) - Polana Pisana (0,30 h) - Wąwóz Kraków - Smocza Jama - Polana Pisana (0,55 h) - Schronisko na Ornaku (0,35 h) - Smreczyński Staw (0,35h) - Schronisko na Ornaku (0,25 h) -
Data: 17.07.2007
Uczestnicy: Agnieszka, Lowell

 

Wychodząc z busa dostałem lekkiego załamania - prawdziwa plaga turystów. Kolejka do kasy Tatrzańskiego Parku Narodowego wyglądała imponująco negatywne. Jednak sezon letni w pełni i nasze oczekiwania nie mogły być inne. Jak pięknie wyglądają tłumy w Dolinie Kościeliskiej można zobaczyć na zdjęciu poniżej. Trochę to przerażające, ale i tak jest tutaj pięknie.

 

Dojazd

Giewont z Antałówki

 

Z Pardałówki kierujemy się przez Antałówkę w stronę dworca PKS. Stąd odjeżdżają busy do doliny Kościeliskiej. Podróż trwa około 15 - 20 minut.

 

Dolina Kościeliska

 

Pielgrzymka w Dolinie

 

Sama Dolina Kościeliska jest drugą pod względem wielkości doliną w Naszych Tatrach. Rozciąga się na długość 9 km oraz posiada powierzchnie 35km2. A która dolina jest w takim razie najdłuższa? Oczywiście Dolina Chochołowska. Dolina Kościeliska jest uważana za jedną z najpiękniejszych dolin tatrzańskich, jako obserwatorzy możemy stwierdzić, że zdecydowanie najpopularniejszą! Oczywiście przejście doliny nie sprawia kłopotów, więc na szlaku możemy spotkać różnego typu dziwne obiekty turystyczne. Niektóre zdecydowanie nadające się do izolowania od społeczeństwa. Dnem doliny płynie Kościeliski Potok.

 

Wierzchołek Bystrej w oddali

 

"Dolina Kościeliska tworzy długi i głęboki wąwóz skalny, ściany którego w trzech miejscach zwanych bramami (Brama Kantaka, Brama Kraszewskiego i Brama Raptawicka), zbliżają się blisko do siebie. Dzieli się ją na trzy części: górną, środkową i dolną. Południowa część doliny pomiędzy Tomanową Przełęczą, a szczytem Ornaku zbudowana jest ze skał krystalicznych. Wybitny wpływ na rzeźbę terenu wywarł tutaj lodowiec, zalegający niegdyś aż do wylotu Doliny Smytniej. Część środkowa i dolna zbudowana jest ze skał osadowych, głównie podatnych na wietrzenie wapieni. W ich kształtowaniu główny udział miał płynący dnem doliny Kościeliski Potok, oraz płynące szczelinami we wnętrzu skał wody podziemne. Efektem ich działalności są skały o fantastycznych kształtach, strome ściany i liczne jaskinie". Między innymi Jaskinia Mroźna, Smocza Jama i Jaskinia Mylna.

 

 

Kaplica zbójnicka

 

Po wykupieniu biletów wstępu, zaczęliśmy wspólną pielgrzymkę po Dolinie Kościeliskiej. U wylotu Doliny Miętusiej, na lewo prowadzą dwa szlaki:

 

czerwony - na Czerwone Wierchy,

czarny - do Doliny Małej Łąki.

 

My kierujemy się w prawo, zielonym szlakiem na Ornak. Po drodze, w tak zwanych Starych Kościeliskach, mijamy kapliczkę zbójnicką zbudowaną nota bene przez górników wydobywających rudy żelaza. Kierując się cały czas szlakiem zielonym dochodzimy do Lodowego Źródła - wywierzyska. Źródło to ma wydajność 500-800 l/s i odwadnia Dolinę Miętusią oraz górną część Doliny Małej Łąki a także większą cześć masywu Czerwonych Wierchów. Z lewej strony znajduje się jednokierunkowy, czarny szlak do Jaskini Mroźnej. Jednak naszym pierwszym celem wycieczki jest Wąwóz Kraków.

 

Wąwóz Kraków

 

Na początku Wąwozu Kraków


Dochodzimy do Polany Pisanej. Tuż przed Bramą Raptowicką, w górnej części Polany Pisanej, znajduje się boczna odnoga prowadząca do Wąwozu Kraków ( żółty szlak, czas przejścia około 55 minut). "Jest to wycięty w wapiennych skałach bardzo ciasny wąwóz, o dnie zarzuconym kamieniami i gałęziami spadającymi z drzew rosnących ponad wąwozem lub przyniesionymi przez wodę. Ta część wąwozu jest pozostałością korytarza dawnej jaskini. Dno wąwozu jest na ogół suche, gdyż Wąwóz Kraków odwadniany jest przez wywierzysko pod Skałą Pisaną, woda płynie nim tylko po obfitych opadach".

 

Gra światła

 

Wąwóz rzeczywiście jest dość ciasny, jednak nie trzeba się przez niego przeciskać ;). W tak gorący dzień miejsce to daje dużo cienia i ochłody. Tutaj również natężenie ruchu różnych, dziwnych turystów znacznie spadło. Wąwóz Kraków powstał w procesie krasowienia skał węglanowych (wapienie, dolomity), czyli w ten sam sposób co dominująca większość jaskiń tatrzańskich.

Nazwa wąwozu wiąże się z podobieństwem wąskich uliczek krakowskiego Starego Miasta. Stąd też nazwy otaczających wąwóz turni (Ratusz, Baszta, Kościół) i jaskini (Smocza Jama).

 

 

Agnieszka w Wąwozie

 

Trochę osób idzie w przeciwnym kierunku. Wszystko za sprawą Smoczej Jamy.

 

Smocza Jama

 

Wyjście ze  Smoczej Jamy

 

Otóż nasz piękny Wąwóz Kraków udostępniony jest do zwiedzana właśnie do tego miejsca, czyli momentu gdzie wąwóz się rozszerza, a po lewej stronie znajduje się żelazna drabina do Smoczej Jamy. Tutaj dla niektórych szlak się kończy, gdyż pionowa drabina, może u niektórych budzić poważne lęki. Niestety nie zrobiłem zdjęcia w tym miejscu. My oczywiście pokonujemy strach i wdrapujemy się do góry. Pokonujemy jeszcze parę łańcuchów i mamy przed sobą wejście do Smoczej Jamy.

 

Wygląda imponująco, gdyż ciemność dominuje dodając lekki dreszczyk emocji. Smocza Jama jest w zasadzie krótkim i stromym korytarzem przeszywającym skałę na wylot. My zaopatrzeni w czołówki z ostatniej nocnej wyprawy nie musimy naśladować nietoperzy i powoli zagłębiamy się w ciemność. Za otworem jaskinia wznosi się stromo, aż do otworu górnego miejscami nieco się rozszerzając. Przez całą długość prowadzą łańcuchy ułatwiające przejście. Długość tego korytarza wynosi około 40 metrów i ma kształt litery "S". Smoczą Jamę można obejść bokiem, szlakiem z łańcuchami. Po zdobyciu jaskini schodzimy żółtym szlakiem do Polany Pisanej, robiąc "wsteczną pętelkę" w naszej wyprawie (popatrz na mapie).

 

Schronisko na Ornaku

 

Schronisko na Małej Polanie Ornaczyńskiej

 

My zmierzamy dalej szlakiem zielonym do schroniska na Ornaku. Tutaj pielgrzymka trwa dalej i natężenie ruchu jest ogromne. Rodzicie z wózkami, panie i panowie w sandałkach, wszystko to zmierza do schroniska na Ornaku. Niczym wyścig szczurów. My też, mimo woli bierzemy udział w tym wyścigu. A jest o co walczyć, gdyż kolejki do bufetu będą duże ;). Spragnieni orzeźwienia ryzykujemy wejście do schroniska. W tym momencie naszym zbawieniem okazał się dystrybutor napojów, do którego nie było kolejki. W takim upale schłodzona Pepsi była czymś niesamowitym...

 

Samo schronisko oczywiście nie znajduje się na wierzchołku Ornaka, lecz na Małej Polanie Ornaczyńskiej. Jednak popularnie jest nazywane schroniskiem na Ornaku. Powstało w 1948 r. według projektu Anny Górskiej. Schronisko jest świetnym punktem wypadowym na całe Tatry Zachodnie, a zwłaszcza na grań Czerwonych Wierchów, Grań Ornaku, Starorobociański Wierch, Jarząbczy Wierch i Wołowiec.

My odpoczywamy sobie w cieniu i konsumujemy nasze kanapki, może nad Smreczyńskim Stawem uciekniemy od tłumu ludzi.

 

Smreczyński Staw

 

Smreczyński Staw w tle Bystra

 

Aby dojść do Smreczńskiego Stawu, musimy się cofnąć do rozwidlenia szlaków przed schroniskiem na Ornaku. Tutaj wybieramy szlak czarny do Smreczyńskiego Stawu. Czas przejścia to około 35 minut, chociaż na drogowskazie pisze, że 45 minut. I rzeczywiście ucieczka przed tłumem nam się udała. Na szlaku momentami nie widać nikogo. Prowadzi on lasem i daje również niezłą osłonę przed słońcem.

Smreczyński Staw jest polodowcowym jeziorem morenowym. "Znajduje się ono u wylotu Doliny Pyszniańskiej i Hali Smreczyny, na wysokości 1226 m n.p.m. Powstało w zagłębieniu między morenami dwóch lodowców. Średnia jego głębokość wynosi 1,8 m, głębokość maksymalna 5,3 m, powierzchnia 0,75 ha, pojemność 13 540 m sześciennych. Od innych tatrzańskich jezior różni się wysokim rozwojem życia organicznego i występowaniem płazów; stwierdzono występowanie traszki górskiej i karpackiej, żaby trawnej. Jest to też jedno z nielicznych tatrzańskich jezior, które nie jest położone na dnie dzikiego kotła polodowcowego otoczonego stromymi ścianami, lecz na równinie w lesie. Jego brzegi są bagniste, porośnięte roślinami bagiennymi. W wodzie obfity fitoplankton, a w nim głównie bruzdnice. Wokół stawu znajduje się ścisły rezerwat przyrody. Cały staw otoczony jest lasem, a ponad nim widoczne są szczyty: Smreczyński Wierch (2086 m n. p. m.), Kamienista (2126 m n.p.m.), Błyszcz (2158 m n.p.m.), zbocza Starorobociańskiego Wierchu (2178 m n. p. m)".

Dochodzimy do Smreczyńskiego Stawu, miejsce to jest oazą wypoczynku, jest cicho i spokojnie, na tafli stawu pływają kaczki szukając pożywienia. Staw był i jest natchnieniem dla wielu artystów. Z powrotem prowadzi ta sama droga, orientacyjny czas powrotu to 25 minut.

 

Droga powrotna doliną Kościeliską

 

Widoki z doliny Kościeliskiej

 

Smreczyński Staw był ostatnim punktem naszej wycieczki po Dolinie Kościeliskiej. Wracamy do Kir szlakiem zielonym w dalszym ciągu delektując się pięknem doliny. Czas powrotu to około 1,30h. Tak też upłynął nam ten lipcowy dzień w Tatrach.


Zobacz wszystkie zdjęcia z wycieczki!



Pozostaw Komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany.





Podobne


dolina-5-stawow-oraz-piekielnie-sliskie-szpiglasowe-perci

Dolina 5 Stawów oraz piekielnie śliskie Szpiglasowe Perci

orla-perc

Orla Perć

giewont-co-sprawia-ze-jest-taki-popularny

Giewont - co sprawia, że jest taki popularny?

bystra-tatry-zachodnie

Bystra Tatry Zachodnie