Lawinowa Piątka!
Miały być piękne, zimowe panoramy w Dolinie Pięciu Stawów, a była piękna zimowa kurzawa! Wśród huków schodzących lawin z Wołoszanu i Koziego Wierchu, trójka śmiałków wybrała się Doliną Roztoki zmierzyć się z kapryśną pogodą i podejściem do Doliny Pięciu Stawów!
Trasa: Zakopane - Palenica Białczańska - Wodogrzmoty Mickiewicza - Dolina Roztoki - Schronisko w Dolinie 5 Stawów - Dolina Roztoki - Wodogrzmoty Mickiewicza - Palenica Białczańska
Czas: 8 h
Uczestnicy: Dorota, Marcin, Lowell
Suma podejść: 835 metry
Suma zejść: 835 metry
Dolina 5 Stawów Mapa
Kawa w McDonaldzie na Krupówkach
Wstajemy około godziny 7.00. Po wczorajszej wyprawie na Kasprowy Wierch i dość ostrym, zimowym słońcu mamy coś w sobie z Indian.... Można powiedzieć, że od rana szykowaliśmy się na wojenną ścieżkę! Wspólne śniadanie i wyruszamy na ..... Krupówki! Do Rosmanna, po krem z filtrem UV 50 dla niemowląt! Przy okazji wizyta w McDonaldzie (My i McDonald :)). W moim przypadku na kawie, dużej kawie i mocnej kawie. Która okazała się być extra dopalaczem. Marcin pożywił się fast foodem! Jedziemy na parking do Palenicy Białczańskiej.
Wodogrzmoty naszego wieszcza
Pogoda, po zakupie kremu ochronnego, oczywiście zagrała nam na nosie. Słońce schowało się za chmurami i do końca dnia się już nie wychyliło. Podążamy asfaltem w stronę Wodogrzmotów Mickiewicza, które przykryte białym puchem oprócz odgłosów niczym nie przypominają tego miejsca o innych porach roku. Nawet oglądając zdjęcia zastanawiałem się co to za miejsce ;) Za Wodogrzmotami rozpoczyna się zielony szlak do Doliny Pięciu Stawów.
Lawina w Dolinie Roztoki
Dość ostre i oblodzone pierwsze podejście zmusza nas do założenia raków. Wszystko spływa z góry, a nocne przymrozki robią swoje. Pewnie i bezpiecznie pokonujemy lodowe podejście, cały czas podążając lasem doliny Roztoki. W oddali słychać szum wodospadów naszego wieszcza Adama. Kilka ostrych zakrętów, parę mostków i dochodzimy do odkrytej przestrzeni. Dość specyficznej, gdyż znajduje się tutaj drewniana chata, być może swego czasu służyła pasterzom podczas wypasu. Ponownie zagłębiamy się w tatrzański las.
Nagle dochodzi do naszych uszu huk, to lawina. Huk nie był na tyle duży, aby sądzić, że to w naszych najbliższych okolicach, patrząc na pobliskie granie nie widać żadnych nawisów śnieżnych. Lawina musiała zejść gdzieś dalej, albo była na tyle mała i stoczyła się z Wołoszynu albo Koziego Wierchu. Po chwili grozy i niepokoju wewnętrznego ruszamy dalej w stronę Doliny Pięciu Stawów.
Muszę przyznać, że kawa z McDonalda dała mi niezłego "kopa" i dużą porcję energii. Muszę tą zależność kiedyś ponownie wypróbować ;). Dochodzimy do miejsca, w którym znajduje się wyciągarka. W tym miejscu również rozpoczyna się czarny szlak do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. Gdy nie ma śniegu, spokojnie trawersuje się to dość ostre podejście. W zimie, tylko z początku szlak zawija, później wspinamy się prosto do góry. Wspinamy lub zapadamy, bo ciężko to określić.... Czasami lądujemy po pas w śniegu. Dzięki dopalaczowi z McDonalda przecieram szlak, który i tak jest już przetarty. Z ciekawostek należy wymienić, że Niżnią Kopę (wierzchołek, który trawersuje szlak czarny) zimą trawersuje się od strony południowej (normalnie szlak trawersuje ją od strony północnej), dochodząc przed schroniskiem do niebieskiego szlaku ze Świstowej Czuby. W końcu docieramy do przewyższenia, niestety dzisiejszego dnia widok na Dolinę Pięciu Stawów nie jest zachwycający. Jest mgła, pada lekki deszcz i ledwo co widać Przedni Staw i schronisko.
Krótki pobyt w Dolinie
Nie decydujemy się , aby obejść dolinę, idziemy prosto do schroniska ogrzać się i posilić. Schronisko było w okresie remontu, jednak prowizoryczny bufet był czynny (ktoś musi dokarmiać pracujących robotników). Ja zamówiłem sobie jajecznicę, Marcin (oczywiście) parówki, Dorota nie zakosztowała tutejszej kuchni.
Trochę zawiedzeni, wracamy tą samą trasą do Wodogrzmotów Mickiewicza. W moim przypadku potwierdza się stwierdzenie, że łatwiej się wychodzi niż schodzi. Albo też kawa z McDonalda straciła swoją moc. Po drodze Dorota robi nam sesję zdjęciową. Przed zmrokiem docieramy do Palenicy. Wykręcam mokre skarpetki, buty nie wytrzymały tego naporu! W dobrych humorach opuszczamy Tatry. Nie na długo!
Tatry przewodniki
Dolina Pięciu Stawów - galeria zdjęć
Przejdź do całej galerii Dolina Pięciu Stawów
Dolina Pięciu Stawów - forum
Głównym celem naszego zimowego wyjazdu w Tatry była Dolina 5 Stawów Polskich. Oto krótka relacja - [url=http://2beinspired.pl/dolina-5-stawow.php] Dolina Pięciu Stawów w zimie [/url]
lowell79
Przejdź do forum o Dolina Pięciu Stawów
Ciekawe Linki
Zarejestruj się w serwisie!
















